Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obiad. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 marca 2014

Roladki drobiowe z suszonymi pomidorami i camembertem

Prosty i szybki sposób na kurczaka. Drobne urozmaicenie, a duża zmiana w smaku. Kurczak przygotowany w ten sposób pozostaje bardzo soczysty, a dodatki nadają pełnego smaku i aromatu. Wystarczy gładkie puree ziemniaczane, trochę świeżych lub gotowanych warzyw i rewelacyjny obiad podany :) Nie będę przedłużać,bo do takiego dania za długo namawiać nie trzeba ;)

Roladki drobiowe z suszonymi pomidorami i camembertem

Składniki:

  • 2 piersi z kurczaka
  • 4-6 pomidorów suszonych z zalewy
  • 1/2 sera camembert
  • 3-4 łyżki musztardy (dijon lub francuskiej)
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki bułki tartej
  • 1/4 szklanki maki
  • sól, pieprz
  • olej do smażenia
Roladki drobiowe z suszonymi pomidorami i camembertem


Sposób przygotowania:
Piersi umyć, osuszyć i oczyścić. Odkroić polędwiczki, pierś przekroić wzdłuż na pół. Mięso rozbić dość cienko na przez 2 warstwy folii spożywczej. Możecie wykorzystać też polędwiczki i zrobić z nich mniejsze roladki lub odłożyć je do innego dania. Filety oprószyć z obu stron solą i pieprzem. Posmarować z jednej strony musztardą, położyć kawałek pomidora i podobnej wielkości kawałek camemberta. Zawinąć ciasno mięso w roladkę. Można zabezpieczyć wykałaczkami. W głębokim talerzu rozkłócić jajka z solą i pieprzem. W drugim talerzu wymieszać mąkę z bułką tartą. Roladki obtaczać w bułce, następnie w jajku i znowu w bułce. Smażyć na rozgrzanej patelni, na oleju roślinnym z każdej strony aż roladki nabiorą złoto-brązowego koloru. Podawać z puree ziemniaczanym i gotowanymi warzywami lub sałatką ze świeżych warzyw.
Smacznego!


Roladki drobiowe z suszonymi pomidorami i camembertem



P.S. Ciężko u mnie ostatnio z regularnością... To nie tak, że mi się nie chce! Po prostu ostatnio mam sporo spraw do przemyślenia i załatwienia "na już", do tego wyjazdy, praca, dom... Sami wiecie jak to jest. Niestety poprawy nie obiecam - będę próbować, ale nie obiecam. Chwilowo mnóstwo wolnego czasu i mojej uwagi pochłaniają przygotowania ślubne :) Ten dzień coraz bliżej, a sprawy do załatwienia się nawarstwiają. Od początku wiedziałam, że organizacja wesela jest czasochłonna, ale nie sądziłam, że tak bardzo!

piątek, 28 lutego 2014

Sałatka z quinoa (czerwoną komosą ryżową) i kurczakiem

Superfood, czyli jedzenie o bardzo wysokich właściwościach odżywczo-leczniczo-wspomagających nasz organizm. Pod tą nazwa kryją się wszystkie te produkty, które swoimi zbawiennymi właściwościami dla ludzkiego organizmu nie mają sobie równych.
I właśnie tutaj należy zaliczyć komosę ryżową. Ta roślina zbożopodobna była uprawiana już przez Inków i stanowiła podstawę ich pożywienia. Nic dziwnego. Dostarcza pełnowartościowych węglowodanów, a niski indeks glikemiczny nie powoduje nagłych skoków cukru, a także powoduje uczucie sytości na dłużej. Jest też jako jedna z bardzo niewielu roślin bogata (aż 18%)! w pełnowartościowe białko zawierające pełen zestaw aminokwasów egzogennych tak potrzebnych naszemu organizmowi do wzrostu i regeneracji. A to oznacza, że jest niezastąpiona w diecie wegetarian, ale także dzieci oraz osób intensywnie ćwiczących czy po urazach gdzie procesy regeneracji są bardzo istotne. Błonnik pokarmowy wspomaga prawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego. Już Was przekonałam? A jeszcze nie skończyłam wymieniać zalet! Komosa ryżowa jest bogata w magnez, żelazo, fosfor, miedź i wapń (więcej i lepiej przyswajalny niż ten z mleka!). Zawiera witaminy z grupy B, witaminę E i NNKT - Omega 3, na którego niedobory często cierpimy. Na dodatek nie zawiera glutenu. Jest to niewątpliwie SUPERFOOD!
I wisienka na koniec. Quinoa jest też bardzo smaczna i uniwersalna! Możemy wykorzystać ją wszędzie tam gdzie używamy kaszy czy ryżu. Należy ją dokładnie wypłukać przed gotowaniem (aż przestanie się pienić), aby zmyć gorzkie saponiny z jej powierzchni. Gotowanie jest proste - 2-2,5 porcje wody na jedną porcję komosy. Gotujemy do wchłonięcia wody i wypuszczenia białych "sprężynek". Po ugotowaniu komosa pozostaje jędrna i delikatnie chrupiąca, można tez wyczuć lekko orzechowy posmak. Jest pyszna :) 



Składniki:
  • 1 szklanka czerwonej komosy ryżowej
  • 1 duża pierś z kurczaka
  • 2 pomidory
  • 1 ogórek
  • 3/4 szklanki czarnych oliwek
  • 1 nieduża czerwona cebula
  • 1- 2 niepryskane cytryny
  • pęczek pietruszki
  • 3-4 łyżki oliwy z oliwek
  • sól, pieprz


Sposób przygotowania:
Komosę dokładnie wypłukać aż przestanie się pienić. Zalać 2 szklankami wrzątku, lekko dosolić do smaku i gotować ok. 20 na małym ogniu pod przykryciem. Gdy komosa wchłonie wodę i wypuści białe sprężynki zestawić z ognia i zostawić pod przykryciem, aby "kasza" doszła. Z łyżki oliwy, 2 łyżek soku z cytryny, soli, pieprzu i połowy pęczka posiekanej pietruszki zrobić marynatę, którą natrzeć oczyszczoną pierś z kurczaka. Cebulę obrać, pokroić w cienkie półksiężyce i zalać na sitku wrzątkiem. Dzięki temu cebula straci swoją ostrość. Ogórka obrać i pokroić w kostkę. To samo zrobić z pomidorem (jeśli mamy ładne warzywa można tez zostawić skórkę). Oliwki pokroić w paski. W misce wymieszać ostudzoną komosę i warzywa z oliwą i sokiem z połowy cytryny. Doprawić solą i pieprzem i sprawdzić smak - w razie czego dodać brakującego składnika. Przed podaniem pierś z kurczaka smażyć po kilka minut z każdej strony na patelni grillowej lub zwykłej bez dodatku tłuszczu, aż zbrązowieje i będzie dobra w środku. Zawinąć w folią aluminiową i odstawić na 5 minut, po czym pokroić w paski. Sałatkę serwować na talerzach, na niej układać kurczaka i posypywać posiekaną pietruszką. Sałatka nadaje się także do zabrania ze sobą do pracy czy na uczelnię - wystarczy wszystko wymieszać i spakować do pojemnika.
Smacznego!




wtorek, 25 lutego 2014

Spaghetti z oliwkami i kaparami, czyli obiad w mniej niż 30 minut

Gdy nie mam czasu lub ochoty długo stać w kuchni, lub gdy niewiele mam w lodówce, a sklep jakoś nie po drodze najczęściej sięgam po makaron. Wystarczy zaledwie kilka składników i kilkanaście minut w kuchni, aby wyczarować coś pysznego i pożywnego. W moich szafkach zawsze znajduje się kilka rodzajów makaronów do szybkiego wykorzystania, gdy przyjdzie mi ochota.
Staram się wybierać makaron pełnoziarnisty - jest nie tylko zdrowszy, według mnie jest po prostu smaczniejszy. Zwłaszcza w prostych włoskich pastach, których przygotowanie wymaga zaledwie odrobiny czasu i 3-4 składników, makaron z pełnego ziarna bardzo wzbogaca smak potrawy tworząc posiłek idealny.
Dzisiejszy makaron to jedna z klasycznych jego odsłon - pełna smaku i aromatu. Charakterystyczne dodatki takie jak oliwki czy kapary sprawiają, że mimo krótkiego czasu przygotowania, możemy cieszyć się bardzo aromatycznym daniem.



Składniki:

  • 250g pełnoziarnistego makaronu (spaghetti, penne lub inny lubiany)
  • puszka krojonych pomidorów
  • 1/2 szklanki zielonych oliwek
  • 1/4 szklanki kaparów
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • 1/2 - 1 papryczka chilli (lub 1/4 - 1/2 łyżeczki suszonych płatków chilli)
  • 2 łyżki oliwy
  • parmezan
  • sól, pieprz
Sposób przyrządzenia:
Wstawić wodę na makaron, gdy się zagotuje osolić, wrzucić makaron i ugotować al dente. Na patelni rozgrzać oliwę, w międzyczasie pokroić cebulę w grubszą kostkę. Dodać na patelnię i smażyć do zeszklenia. Chili (można wypestkować) pokroić w drobną kosteczkę. Ilość użytej papryczki dostosuj do ostrości używanego chili i własnych preferencji. Chili dodać do cebuli i dalej podsmażać mieszając. Czosnek obrać i drobno posiekać lub przecisnąć przez praskę (ja preferuję siekany czosnek - zostaje w nim więcej aromatu). Dodać czosnek i przesmażyć całość ok. 1 minuty. Na patelnię wrzucić pomidory z zalewą, zamieszać i dusić na niewielkim ogniu. W tym czasie oliwki i kapary opłukać, oliwki pokroić w plasterki. Gdy makaron będzie prawie gotowy, dodać oliwki i kapary na patelnię, dokładnie wymieszać. Makaronu nie odcedzać, prosto z garnka przełożyć na patelnię za pomocą szczypiec do makaronu lub 2 widelców. Dzięki temu do sosu dostanie się troch wody z gotowania makaronu, która sprawi, ze danie nie będzie suche, a sos ładnie oblepi makaron.
Podawać natychmiast posypane startym parmezanem i ewentualnie posypane chilli.
Smacznego!

spaghetti-z-oliwkami-i-kaparami

spaghetti-z-oliwkami-i-kaparami

wtorek, 18 lutego 2014

Wieprzowina Wellington

Znacie sposób na przygotowanie mięsa a'la Wellington? Jeśli nie to czas to nadrobić! Do przygotowania należy użyć najlepszego kawałka mięsa - polędwicy. Zazwyczaj używa się polędwicy wołowej, jednak i wieprzowa sprawdzi się doskonale, a oszczędzi Waszą kieszeń ;)
Jeśli podacie tak przygotowane mięso na proszony obiad - na pewno zrobicie wrażenie na gościach! Nie tylko wyglądem, ale i smakiem serwowanego dania. A co najlepsze? Taka pieczeń wcale nie jest taka skomplikowana w przygotowaniu jak mogło by się wydawać.
Myślę, że już wiecie co podacie na stół przy następnej wizycie gości ;) 



Składniki:

  • 1 polędwica wieprzowa
  • 1 arkusz ciasta francuskiego (lepsze jest z lodówki - nie mrożone)
  • 100g pieczarek
  • 1 szalotka
  • 1 jabłko
  • 1 opakowanie prosciutto (lub podobnej szynki)
  • 2 łyżki musztardy dijon
  • jajko + 2 łyżki mleka
  • łyżka oliwy
  • sól, pieprz
Sposób przyrządzenia:
Pieczarki umyć, obrać i drobno posiekać razem z szalotką i 2 plastrami prosciutto. Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić pieczarki z cebulką i szynką. Smażyć, mieszając aż woda odparuje, a całość nabierze złotobrązowego koloru. W tym czasie obrać jabłko i zetrzeć je na tarce. Dodać do masy na patelni i ponownie odparować nadmiar wody. Jeśli masa nie jest dość zwarta można dodać 2 łyżki bułki tartej i dokładnie wymieszać. Doprawić solą i pieprzem i odstawić do ostudzenia.
Polędwicę umyć, osuszyć i oczyścić ze wszelkich niepotrzebnych błon i przerostów tłuszczu. Przekroić wzdłuż na pół i jedną połówkę obrócić poziomo o 180 stopni, aby cieńsza końcówka jednej połówki leżała na grubszej końcówce drugiej połówki - w ten sposób wyrównamy grubość całej polędwicy. Mięso doprawić solą i pieprzem. Pomiędzy połówki rozłożyć równomiernie warstwę nadzienia pieczarkowego. Nadziane mięso posmarować z zewnątrz musztardą i owinąć ciasno plastrami szynki. 
Tak przygotowane mięso ułożyć na rozwiniętym arkuszu ciasta francuskiego. Ciasto ciasno zawinąć wokół mięsa zostawiając kilka cm na zakładkę do sklejenia, odciąć nadmiar, a brzeg przykleić jajkiem rozkłóconym z mlekiem. Pieczeń ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia sklejeniem do dołu. Z nadmiaru ciast można wyciąć dekoracyjne listki, które z pomocą jajka umieszczamy na górze. Całość posmarować dokładnie jajkiem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200st. C. Piec 25 - 30 minut. Po wyjęciu odstawić na ok. 10 minut, aby soki w mięsie się ustabilizowały. Kroić ostrym nożem  i podawać w towarzystwie puree ziemniaczanego lub pieczonych ziemniaków i sałaty z sosem vinegret.
Smacznego!


wtorek, 11 lutego 2014

Buraczane pęczotto (risotto z kaszy pęczak)

Co sądzicie o tego typu neologizmach jak pęczotto? Ja, tak samo jak kuchnię fusion, bardzo je lubię! Uważam, że ciągły rozwój i ewolucja (w tym kuchenna) wymusza na nas taki słowotwórstwo i warto wzbogacać język kolejnymi słowami :)
A co do pęczotta? Jest niezwykle zaskakujące! Podczas gotowania, standardowo próbowałam jak smakuje i... byłam rozczarowana. Spodziewałam się hitu, a tu taki se średniaczek ;) Pełna niepokoju podałam obiad. I, jak za dotknięciem zaczarowanej różdżki, wszystko się zmieniło! Z każdym kęsem czułam jak bukiet smaków rozkwita i sprawia, że całość jest przepyszna i prawie że uzależniająca! On podzielał moje zdanie - z wielkim entuzjazmem zjadł resztki na kolację.  
Risotto to, banalnie proste i dość szybkie w przygotowaniu, jest idealnym pomysłem na przystawkę na wystawnym proszonym obiedzie lub romantyczną kolację we dwoje. Zachwyca intensywnie różowym kolorem, z którym doskonale kontrastuje zielona rukola i biały kozi ser. Doznania smakowe są co najmniej (!) tak dobre, jak te wizualne. Nie pozostaje nic innego jak podzielić się przepisem :)

buraczane peczotto risotto z kaszy


Składniki:
  • szklanka kaszy pęczak
  • ok. 3 szklanki bulionu warzywnego
  • 100 ml czerwonego, wytrawnego wina
  • 1 duży lub 2 średnie buraki
  • 80g koziego serka (u mnie podpuszczkowy, raczej twardy)
  • 1/2 szklanki orzechów włoskich
  • 2 szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki masła klarowanego
  • 2 łyżki masła
  • sól, pieprz
  • rukola do podania
  • opcjonalnie parmezan do podania
Sposób przygotowania:
Buraki ugotować lub upiec do miękkości (ja kupiłam już ugotowane), wystudzić, obrać i zetrzeć na tarce. Szalotkę pokroić w kostkę, czosnek posiekać drobno lub przecisnąć przez praskę. Orzechy pokroić na mniejsze kawałki - powiedzmy wielkości ziarna groszku.  Podgrzać bulion i trzymać gorący pod ręką.
W głębokiej patelni lub rondlu rozgrzać masło klarowane, dodać szalotkę i zeszklić. Dodać czosnek, przesmażyć 30 sekund i dodać kaszę. Smażyć mieszając, aby dokładnie pokryła się tłuszczem ok. 2 minut. Wlać wino i mieszając poczekać, aż odparuje. Dodać 2 chochelki bulionu. Gotować na średnim ogniu, od czasu do czasu mieszając ok. 30-40 minut - aż kasza będzie miękka (lekko al dente). Za każdym razem gdy odparuje prawie cały płyn - dodawać chochelkę bulionu - może się okazać, że zużyjecie mniej niż 3 szklanki bulionu, ale możecie też potrzebować go więcej. Wraz z ostatnią chochlą bulionu dodać buraki i wszystko dokładnie wymieszać. Następnie wkruszyć większość serka koziego i dodać orzechy. Wszystko wymieszać i trzymać na małym ogniu jeszcze kilka minut, aby smaki przeszły między sobą. Dodać kawałeczki zimnego masła i dokładnie wymieszać. Nakładać na talerze, dekorować rukolą i pokruszonym serkiem kozim. Opcjonalnie posypać startym parmezanem (dobrze smakuje, ale trochę psuje wygląd;).
Podawać od razu.
Smacznego!

buraczane peczotto risotto z kaszy

buraczane peczotto risotto z kaszy

wtorek, 4 lutego 2014

Rosół orientalny - na zdrowie!

Witam po krótkiej przerwie :)
Wracam pysznie, energetycznie i zdrowo! Wprawdzie okropne mrozy już odpuściły, ale myślę, ze wciąż warto wspomagać swoją odporność pysznymi daniami. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że rosół jest idealny do walki z wszelkimi choróbskami. A jeżeli wzbogacimy go o takie rozgrzewające składniki jak imbir, chilli i czosnek (dużo czosnku;) zyskamy najlepszy i najpyszniejszy lek pod słońcem.
Jednak, żebyście sobie nie myśleli, ze to tylko dla osób chorych - zupa wychodzi pyszna i nada się na każdy zwykły dzień, gdy mamy ochotę na dawkę pysznego bulionu.
Ja swój rosół podałam z domowymi pierożkami wonton nadzianymi indykiem (przepis wkrótce). Jeśli nie macie czasu na lepienie - użyjcie makaronu ryżowego, lub jeszcze zdrowiej i bardziej leczniczo - kaszy jaglanej.

rosol orientalny


Składniki:
  • 0,5kg mięsa drobiowego z kością
  • 3-4 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1/2 niedużego selera
  • 1/2 pora
  • 1 cebula
  • 2-4 ząbki czosnku (dla mnie im więcej tym lepiej, ale nie wszyscy się z tym zgodzą;)
  • 3-4cm imbiru
  • 1-2 papryczki chilli (zależy jaką ostrość tolerujecie i jak ostre papryczki macie)
  • 5-6 suszonych grzybków mun
  • opcjonalnie po garści pędów bambusa i/lub kiełków fasoli mung
  • szczypiorek
  • sos sojowy
  • pierożki wonton/makaron ryżowy/ugotowana kasza jaglana - do podania
  • sól, pieprz

Sposób przygotowania:
Mięso wypłukać i zalać zimną wodą w ok. 3 litrowym garnku. Dodać umyte 2 marchewki, pietruszkę, obrany seler, por, cebulę przekrojoną na pół. Doprowadzić prawie do wrzenia, zbierając wydostające się szumowiny. Gotować na malutkim ogniu (tak, aby rosół nie wrzał) przez 1,5-2 godziny. Pozostałe 2 marchewki obrać i pokroić w cienkie słupki. Po tym czasie dodać marchewkę, obrany i pokrojony na kilka części imbir, przepołowione papryczki chilli i obrane ząbki czosnku. Grzybki mun przygotować według przepisu na opakowaniu i pokroić w paseczki. Gdy marchewka zmięknie (ale nie będzie rozgotowana) dodać grzybki i jeśli używacie pędy i kiełki. Doprawić do smaku sosem sojowym, solą i pieprzem. Jeśli lubicie, możecie obrać mięso z kości, pokroić na kawałki i dodać do zupy,
Podawać gorącą z dowolnie wybranym dodatkiem (pierożkami, makaronem, kaszą) posypane szczypiorkiem.
Na zdrowie!

rosol orientalny



piątek, 24 stycznia 2014

Pulled pork hamburger czyli wyczesana wieprzowina

Zacznę jak wszyscy ostatnio - zima przyszła! ;) Ale, ale... Ma to swoje plusy :) Jest to idealny moment, żeby zrobić to pyszne mięso - pulled pork. Czemu niskie temperatury sprzyjają? Dla właściwego efektu wieprzowinę pieczemy bardzo długo (ale w niezbyt wysokiej temperaturze), więc włączony piekarnik cudownie dogrzeje nam mieszkanie ;)
A tak bardziej na serio to zdecydowanie polecam wypróbowanie przepisu. Mięso upieczone w ten sposób jest delikatne, soczyste, rozpływa się w ustach. Możemy je dowolnie doprawić, choć polecałabym raczej ostre lub ostro-słodkie niż ziołowe mieszanki. Przy tak długiej obróbce cieplnej zioła prawdopodobnie się spalą i nabiorą goryczy.
Pulled pork możemy podać w najróżniejszej formie. Jako mięso do "zwykłego" obiadu w towarzystwie ziemniaków i sałatki. Jako mięsny sos do makaronu. Albo tak jak w mojej dzisiejszej propozycji - w hamburgerach.
Pulled pork świetnie się nada na małe hamburger party. Macie od razu gotowe mięso w ilości  wystarczającej dla wszystkich gości - jeśli wszystkie dodatki uszykujecie wcześniej i postawicie na stole - każdy będzie mógł stworzyć hamburgera w swojej ulubionej kompozycji i nikt nie będzie musiał czekać, aż jego kotlet się usmaży. Idealnie! 
Pamiętajcie tylko, aby dobrze zaplanować czas. Mięso pieczemy bardzo długo, a wcześniej należy je jeszcze zamarynować. Zdecydowanie jest to danie, które trzeba zaplanować z wyprzedzeniem. Aby było gotowe na obiad, możecie wstawić je do piekarnika przed położeniem się do spania - wy będziecie wypoczywać, a obiad będzie się robił sam ;) Niska temperatura sprawia, że nie ma niebezpieczeństwa przypalenia, ani spalenia niczego. Możecie też nastawić je raniutko, zaraz po wstaniu - ale polecam wtedy dzień wolny od pracy - nie zostawiałabym włączonego piekarnika bez żadnego nadzoru. Możecie także upiec mniejszy kawałek mięsa - wtedy czas pieczenia się Wam skróci i będzie łatwiej wszystko zaplanować. A ostatecznie możecie także upiec wszystko dzień wcześniej, a do obiadu po prostu odgrzać :) I niech Was nie zmyli i zrazi dłuuugi przepis - wcale nie jest trudno, ani nie ma dużo roboty ;)
A dlaczego ta wieprzowina jest wyczesana? To proste! Po upieczeniu dzielisz ją na kawałeczki... wyczesując je widelcem :)

Pulled pork hamburger czyli wyczesana wieprzowina


Składniki:
Pulled pork:
  • ok. 1,5 - 2kg łopatki wieprzowej dobrej jakości w jednym kawałku ( u mnie był mniejszy kawałek - ok. 800g - wszystkie pozostałe składniki także zmniejszyłam o połowę)
Mieszanka przypraw:
  • 1 łyżka kuminu
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łyżka płatków chilli
  • 1 łyżka pieprzu cayenne
  • 1 łyżka soli
  • 1 łyżka grubo mielonego pieprzu
  • 1/2 łyżki wędzonej papryki ostrej
  • 1/2 łyżki wędzonej papryki słodkiej 
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego lub ajvaru
  • 100g brązowego cukru
Solanka
  • 2 litry wody
  • 130g soli morskiej
  • 100g brązowego cukru
  • 2 liście laurowe
  • 3 łyżki mieszanki przyprawowej
Pulled pork hamburger czyli wyczesana wieprzowina


Hamburgery:
Mięsa wystarczy Wam na dużo hamburgerów. Mi z 800g wyszło ok. 10 bułek.
  • wybrane bułki - polecam bułki o chrupiącej skórce. Typowe, miękkie hamburgerowe bułki (wg mnie) nie będą tu pasować. Ja użyłam ciabatty upieczonej w domu
  • wybrane sosy, np.: barbecue, czosnkowy, tatarski, do hamburgerów, ketchup, majonez
  • ulubione dodatki, np: pomidor, ogórek, korniszon, sałata, rukola, roszponka, ser żółty, karmelizowana cebulka, itp.
  • długie wykałaczki lub patyczki do szaszłyków - do przytrzymania i ułatwienia jedzenia
Pulled pork hamburger czyli wyczesana wieprzowina


Sposób przygotowania:
Pulled pork:
Składniki mieszanki przyprawowej w razie potrzeby rozdrobnić w moździerzu, czosnek przecisnąć przez praskę i wszystko wymieszać.
W misce wymieszać składniki solanki do rozpuszczenia soli i cukru i włożyć do niej mięso, tak aby całe było przykryte wodą (można użyć dużego woreczka strunowego). Przykryć i wstawić do lodówki na co najmniej 8 godzin. 
Mięso wyjąć, osuszyć. Natrzeć dokładnie z każdej strony mieszanką przypraw. Do pieczenia najlepiej wykorzystać naczynie żeliwne lub namoczony garnek rzymski z pokrywką, ostatecznie można użyć szklanego naczynia żaroodpornego.
Mięso wstawić do piekarnika nagrzanego do 100st. C (jeśli używasz garnka rzymskiego wstawić wszystko do zimnego piekarnika!). Piec 7-8 godzin. Następnie zwiększyć temperaturę do 130st. C i piec dalsze 2 godziny - na połowę z tego czasu można zdjąć pokrywkę i kilka razy obrócić pieczeń, aby się ładnie przyrumieniła. Gdy mięso będzie gotowe wyciągnąć je z piekarnika i odstawić na 30 - 40 minut pod folią aluminiową, aby soki w środku się ustabilizowały. 
Jeszcze ciepłe mięso rozdzielać na włókna 2 widelcami "wyczesując" pieczeń kawałek po kawałku i wymieszać z sokami, które się wytopiły podczas pieczenia.
Podawać według uznania.

Pulled Pork Hamburger:
Jeśli macie ochotę przygotujcie karmelizowaną cebulę:
Cebulę (białą, czerwoną lub szalotkę) pokroić w półplasterki. Na patelni rozpuścić odrobinę masła klarowanego lub rozgrzać olej. Dodać cebulkę i na malutkim ogniu karmelizować ok. 20 - 30 minut często mieszając, aż stanie się ciemna, bardzo miękka i słodka. Można przyspieszyć ten proces dodając łyżeczkę cukru na początku, ale lepszy efekt uzyskamy przy powolnej karmelizacji. 
Wszystkie warzywa umyć. Sałatę porwać na mniejsze kawałki. Pomidory, ogórki, korniszony pokroić w plastry.
Przygotować wybrane sosy. Można użyć kupnych lub zrobić je samodzielnie w domu.
Bułki przekroić na pół i podpiec pod grillem w piekarniku 2-3 minuty, do delikatnego zezłocenia brzegów. Po tym czasie można położyć na jednej połówce plaster sera i podgrzać do rozpuszczenia.
Składać hamburgery według upodobań, na koniec wbijać w środek wykałaczkę, aby bułka się nie rozjeżdżała w trakcie jedzenia. Na tym ze zdjęcia jest: ciabatta, cienka warstwa majonezu, plaster pomidora, plastry korniszonów, rukola, mięso, cebulka karmelizowana, sos barbecue.

Smacznego! 

Pulled pork hamburger czyli wyczesana wieprzowina

czwartek, 16 stycznia 2014

Udon z delikatną wieprzowiną

Dziś orientalnie, azjatycko. Uwielbiam tą kuchnię. Jest bardzo aromatyczna, szybka, a krótka obróbka termiczna zapewnia doskonale przygotowane składniki - warzywa są chrupkie i jędrne, a mięso mięciutkie i rozpływające się w ustach. Do tego pyszny makaron i mamy idealne, rozgrzewające danie zrobione na szybko po powrocie z pracy.
W tym przepisie, mięso jest rozbijane, a dopiero potem krojone - dzięki temu pozostaje ono miękkie, a także doskonale przechodzi marynatą. Zielone warzywa sprawiają, że nie tylko jest pysznie - ale także zdrowo. A gruby makaron udon, swoją ciekawą konsystencją daje doskonałą podstawę dla sycącego dania.
Może skusicie się na taki piątkowy obiad na dobry początek weekendu? 



Składniki:
Źródło

  • 200g suszonego makaronu udon (lub 300 - 350g świeżego udon)
  • 300g mięsa wieprzowego (np. szynki, schabu lub polędwicy)
  • 1,5 łyżki ciemnego sosu sojowego + trochę do smaku
  • 2 łyżki sosu hoisin
  • 1,5 łyżeczki octu ryżowego
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • 1/2 pora
  • 250g kapusty bok choy (można zastąpić świeżymi liśćmi szpinaku lub kapustą pekińską)
  • 1 łyżki oleju do woka (odpornego na wysokie temperatury - np. olej arachidowy, kokosowy lub rzepakowy - dwa pierwsze dodatkowo zaromatyzują danie)
  • sezam do podania

Sposób przygotowania:
Mięso umyć, osuszyć i pokroić w plastry, które następnie cieniutko rozbić jak na płaskie kotlety. Rozbite mięso pokroić w cieniutkie paseczki. W misce wymieszać sos sojowy, sos hoisin oraz ocet ryżowy, dodać mięso i dokładnie wymieszać. Odłożyć na co najmniej 30 minut lub 2 godziny. 
Czosnek drobno posiekać, cebulę obrać i pokroić w pióra. Por pokroić w pól plasterki, a kapustę w kilkcentymetrowe kawałki (jeśli używacie młodych liści szpinaku - nie musicie ich kroić). 
Makaron przygotować wg opisu na opakowaniu.
W dobrze rozgrzanym woku rozprowadzić łyżkę oleju i dodać mięso z marynatą. Smażyć kilka minut, ciągle mieszając do ścięcia się mięsa. Jak tylko przestanie być różowe, wyjąć je z woka i odstawić w ciepłe miejsce. 
W woku rozgrzać drugą łyżkę oleju i dodać czosnek, cebulę, por i kapustę. Smażyć, mieszając, aż cebula i por się dobrze zeszklą, a kapusta/szpinak ściemnieje i zmniejszy objętość. Dodać makaron i mięso. Dokładnie wymieszać, doprawić do smaku sosem sojowym.
Podawać natychmiast, posypane sezamem.
Smacznego!



niedziela, 29 grudnia 2013

Zakręcona tarta warzywna (na orkiszowym spodzie)

Nareszcie mam więcej czasu i jestem w stanie zamieścić post :) Święta uwielbiam, jak zwykle spędziłam je w cudownej, rodzinnej atmosferze, jednak w tym roku gorączka przedświąteczna (oraz inne obowiązki) pochłonęły mnie bez reszty - stąd przestój blogowy. Mam nadzieję, że od teraz będzie zdecydowanie lepiej, choć styczeń będzie chyba jeszcze bardziej zalatany niż grudzień... 
Po świątecznym obżarstwie postanowiłam zamieścić przepis na coś lżejszego, warzywnego, o ciekawej formie. Zresztą tartę tą pokazywałam już na fanpejdżu i wzbudziła zainteresowanie kilku osób - uchylam więc rąbka tajemnicy, jak przygotować to danie. Może się dziwicie, ale jest to bardzo proste! Wystarczy odrobina staranności, a tarta w takim wydaniu na pewno swoim wyglądem zachwyci gości czy rodzinę :)
Ostrzegam jednak, że jest ona specyficzna w smaku. Warzywa pozostają jędrne i chrupiące - nie miękną do końca podczas pieczenia. Mi to bardzo odpowiada - sprawia, ze posiłek jest ciekawszy w swojej konsystencji, a warzywa są zdrowsze i (według mnie) smaczniejsze. 
Tartę warto podać z sałatą polaną balsamicznym sosem winegret lub polać ją kremem balsamico - słodko kwaśny smak doskonale podkreśli smak warzyw.

Zakrecona tarta warzywna na orkiszowym spodzie


Składniki:

Spód:
  • 250g mąki orkiszowej (u mnie typ 1100) - można także użyć zwykłej mąki pszennej, aby uzyskać klasyczny spód do tart
  • 150g zimnego masła
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • opcjonalnie odrobina wody
Nadzienie:
  • 1 nieduża cukinia
  • 1 mały bakłażan
  • 2 większe marchewki
  • 1 kulka mozzarelli
  • 150ml śmietany 18%
  • 1 jajko
  • łyżka oliwy z oliwek
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa, tymianek, rozmaryn
Zakrecona tarta warzywna na orkiszowym spodzie


Sposób przygotowania:
Wszystkie warzywa dokładnie umyć. Bakłażan przekroić wzdłuż na pół (w całości jest z reguły za szeroki, aby można było go pokroić obierakiem czy tarką) i pokroić w cieniutkie plastry za pomocą tarki lub obieraczki do warzyw. Plastry bakłażana rozłożyć na ręczniku papierowym i posolić. Odłożyć na bok, aby puścił sok. W ten sposób sprawimy, że bakłażan nieco zmięknie, a także pozbędziemy się ewentualnej goryczy.
Mąkę z solą posiekać z masłem, dodać resztę składników i szybko zagnieść (zimnymi dłońmi) ciasto. Jeśli się rozsypuje dodać kilka kropel wody - tylko tyle aby ciasto się skleiło w kulę. Schłodzić w lodówce co najmniej 30 minut.
Po tym czasie ciasto rozwałkować na okrąg większy niż foremka do tarty i wylepić dokładnie dno wysmarowanej masłem i mąką krupczatką lub wyłożonej papierem foremki. Obciążyć fasolą lub ceramicznymi kulkami i podpiec 15 minut w 180st. C. Po tym czasie zdjąć obciążenia i podpiec jeszcze 5 minut.
W międzyczasie cukinię i obraną marchewkę pokroić w plastry, w ten sam sposób jak wcześniej bakłażan.
Do miski zetrzeć lub drobno porwać mozzarellę, dodać śmietaną i jajko, przyprawy do smaku i dokładnie wymieszać.
Na podpieczony spód wylać masę śmietanową. Plastry warzyw układać naprzemiennie od zewnątrz do wewnątrz, skórką do góry. Gdy całe wnętrze tarty zostanie wypełnione warzywami, posmarować wierzch oliwą z oliwek. Piec 30-40 minut w 180st. C.
Podawać po częściowym ostygnięciu. Dobrze smakuje ciepła (nie gorąca) a także w temperaturze pokojowej. Świetnie komponuje się z sosem balsamicznym i sałatą.
Smacznego!

Zakrecona tarta warzywna na orkiszowym spodzie



piątek, 6 grudnia 2013

Cannelloni z jarmużem i ricottą

Ostatnio mnie na blogu ciut mniej. Powodów jest kilka. Już zostałam wciągnięta w przedświąteczną bieganinę. Do tego praca, własne plany, zjazd na uczelni, a na koniec przyplątane przeziębienie sprawia, że ciężko znaleźć chwilę na bloga. 
Jednak staram się, więc dziś pyszna propozycja kuchni fusion. Nieco zapomniany, ale przecież pyszny i bardzo zdrowy jarmuż wykorzystałam w tradycyjnym włoskim daniu - cannelloni. Bogactwo smaków zapewnimy tu nie tylko jarmużowi, ale także pysznym pomidorom na spodzie i serkowi ricotta w nadzieniu, a kremową konsystencję klasycznemu beszamelowi. Trochę przypraw - czosnek, cebula i nic więcej już nie potrzeba. Zachęcam do wypróbowania :)

Cannelloni z jarmuzem i ricotta


Składniki:

  • ok. 12-14 rurek cannelloni
  • 1 pęk jarmużu
  • opakowanie serka ricotta
  • 2 ząbki czosnku
  • 4 plastry szynki długodojrzewającej (u mnie prosciutto)
  • 1 łyżka oliwy
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
Na sos pomidorowy:
  • puszka krojonych pomidorów
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • garść zielonych oliwek
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżka oliwy
  • sól, pieprz
Na beszamel:
  • 50g masła
  • 50g mąki
  • 800ml mleka
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
Cannelloni z jarmuzem i ricotta


Sposób przyrządzenia:

Jarmuż dokładnie umyć. Najłatwiej jest zalać go wodą, dobrze zamieszać i wzruszyć liście i zostawić na chwilę, żeby zanieczyszczenia opadły na dno. Potem można poprawić pod bieżącą wodą.
Z jarmużu poodkrajać grube łodygi, a liście pokroić w paski. Osuszyć w suszarce do sałaty lub na ręcznikach papierowych. Cebulę pokroić w kostkę, a czosnek drobno posiekać. Na patelni rozgrzać oliwę, dodać cebulę, gdy zmięknie dodać czosnek i jarmuż. Dusić na patelni, aż wyraźnie zmniejszy objętość i zwiędnie. Dodać ricottę, sól, pieprz i pokrojoną w paski szynkę. Wszystko dokładnie wymieszać i zdjąć z ognia. Gdy troszkę przestygnie przełożyć na deskę do krojenia lub do food procesora i trochę posiekać / rozdrobnić (nie na miazgę).
Na sos pomidorowy pokroić cebulę w drobną kostkę, czosnek drobno posiekać, oliwki pokroić w paski. W rondelku rozgrzać oliwę dodać cebulę, gdy zmięknie dodać też czosnek. Po 30 sekundach dodać pomidory, ocet i cukier. Gotować ok. 10 minut, aż sos zgęstnieje. Na koniec dodać oliwki, doprawić do smaku i wymieszać.
Na beszamel w rondlu rozpuścić masło, dodać mąkę i smażyć 2-3 minuty (mąka ma pozostać jasna). Dodać mleko i zagotować często mieszając. Gdy zgęstnieje doprawić do smaku.
Do żaroodpornego naczynia nałożyć na dno sos pomidorowy. Rurki cannelloni nadziewać jarmużem z ricottą i układać na sosie. Całość zalać beszamelem.
Zapiekać ok 30-40 minut w 200st. C.
Przed podaniem odczekać ok 20 minut, aby danie mogło się "ściąć" i nie rozwalało się podczas krojenia.
Smacznego!

Cannelloni z jarmuzem i ricotta

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Pierogi ze słodką kapustą (pełnoziarniste)

Pewnie każdy z Was jadł pierogi z kapustą (i grzybami), a wielu przygotuje je na nadchodzące święta. Na moim wigilijnym stole także pojawią się kapuściane pierogi - jednak ze słodkiej, nie kwaszonej kapusty. W mojej rodzinie jest to tradycyjne nadzienie, które pojawia się zawsze na stole - moje ulubione. Pierogi z takim nadzieniem są delikatne, ale "pełne" w smaku - po prostu pyszne. Może ktoś z Was skusi się w tym roku na taką nową propozycję?

Pierogi ze slodka kapusta pelnoziarniste


Składniki:
Na ciasto:
  • 3 szklanki mąki (tym razem użyłam pół na pół pełnoziarnistej i białej, ale może być sama biała)
  • ok. 1 szklanki wrzątku
  • 1 łyżka oleju
  • opcjonalnie jajko
  • sól
Na farsz:
  • duża główka białej kapusty
  • 2 duże cebule
  • 50g masła
  • sól, pieprz

Sposób przygotowania:
Kapustę poszatkować i ugotować do miękkości. Cebulę pokroić w kostkę, na patelni rozpuścić masło i dusić cebulkę do miękkości. Gdy zacznie się złocić - zdjąć z ognia. Ugotowaną kapustę przełożyć na czystą ścierkę kuchenną lub kilka warstw gazy i bardzo dokładnie odcisnąć. Jej objętość powinna się zmniejszyć ok. 3krotnie, a kapusta powinna być dość sucha. Dodać do niej cebulkę z masłem, solidnie doprawić solą i jeszcze solidniej pieprzem. Można dodać także odrobinę majeranku, słodkiej papryki lub inne lubiane przyprawy.
Mąkę przesiać do miski, stopniowo dodawać wrzątku mieszając całość łyżką lub robotem kuchennym. Wody dodać tylko tyle ile wchłonie mąka. Dodać olej, szczyptę, ewentualnie jajko i wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Zawinąć w woreczek foliowy i odstawić na 30 minut do odpoczęcia.
Po tym czasie, ciasto dzielić na części, wałkować na ok 2mm, wycinać kółka, nakładać farsz i sklejać na kształt pierogów. 
Gotować w osolonym wrzątku z dodatkiem oleju ok. 2-3 minuty od wypłynięcia. Podawać z okrasą lub sosem grzybowym.
Smacznego!

Pierogi ze slodka kapusta pelnoziarniste

środa, 27 listopada 2013

Kotlety mielone z porem i jabłkiem

Dziś wariacja na temat bardzo tradycyjnego polskiego dania - kotletów mielonych. Ja zawsze je lubiłam - w dzieciństwie wolałam nawet od schabowych ;) Niestety obecnie jadam bardzo rzadko - ze względu na Jego niechęć do tej potrawy. Czasem jednak uda mi się go przekonać do zjedzenia ich na obiad. Co powiedział po skonsumowaniu tych kotletów? "Najlepsze mielone jakie jadłem". Czy muszę dodawać coś jeszcze?

kotlety mielone z porem i jablkiem


Składniki:
Źródło

  • 0,5 kg mielonej wieprzowiny dobrej jakości
  • 1 cebulka (opcjonalnie)
  • 1 jabłko
  • 1/2 pora (biała część)
  • 2-3 łyżki bułki tartej + do obtaczania
  • 1 jajko
  • olej
  • sól, pieprz, słodka papryka

Sposób przygotowania:

Pora pokroić w cienkie półplasterki, przełożyć na durszlak, dobrze opłukać i zalać wrzątkiem. Odstawić do odcieknięcia. Cebulkę pokroić w drobniutką kosteczkę, jabłko obrać i zetrzeć na dużych oczkach tarki. W misce wymieszać mięso, odciśnięty por, jabłko, jajko, bułkę tartą i przyprawy.  Dokładnie wymieszać. Masa powinna być dość zwarta -  w razie czego można dosypać więcej bułki tartej. Na patelni rozgrzać olej, z masy formować kotlety, obtaczać w bułce tartej i smażyć po kilka minut z każdej strony na brązowy kolor.
Smacznego!

kotlety mielone z porem i jablkiem

środa, 20 listopada 2013

Shoarma - domowa mieszanka przyprawowa

Dziś na Wasze życzenie przepis na domową shoarmę. Kto z Was nie lubi czasem przejść się do sieci restauracji na to pyszne mięsko? Otóż ja! Mimo, że sama potrawa jest pyszna, to niestety w knajpie najczęściej mięso jest suche, słabej jakości. Bułeczki pita, z którymi jest ono podawane jest co najmniej kilku dniowe, a sosy średnie. To nie moje klimaty.
Za to domowa shoarma... To zupełnie coś innego! Soczyste mięso w intensywnej mieszance przyprawowej. Chlebek pita świeżo wyjęty z piekarnika, znacznie zdrowsze frytki pieczone z niewielkim dodatkiem tłuszczu. Ulubione sosy - czosnkowy z dodatkiem świeżego czosnku, najprostszy sos tysiąca wysp - świeżo przygotowany i aromatyczny, pikantny sos pomidorowy. No i oczywiście przepyszna surówka Coleslaw. Taki obiad to ja rozumiem!



Składniki:
Źródło
  • 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne 
  • 1/2 łyżeczki kurkumy 
  • 1/2 łyżeczki cynamonu 
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1 czubata łyżeczka soli selerowej (lub 3/4 łyżeczki soli morskiej)
  • 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 1 łyżeczka zmielonego imbiru 
  • 1 łyżeczka czosnku granulowanego
  • 1 łyżeczka kuminu 
  • 1 łyżeczka papryki czerwonej słodkiej 
  • 1 łyżeczka zmielonego ziela angielskiego
  • olej
  • ulubione mięso - ja najczęściej sięgam po polędwicę wieprzową, rzadziej po pierś z kurczaka


Na sosy:
Czosnkowy:
  • 2 łyżki majonezu
  • 2 łyżki gęstego jogurtu
  • 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę (lub więcej jak lubisz)
  • sól, pieprz
Najprostszy sos tysiąca wysp:
  • 2 łyżki majonezu
  • 1,5 łyżki ketchupu
  • sól, pieprz
Sos pomidorowy:
  • 1/2 puszki pomidorów (lub 2 pomidory obrane ze skórki, pozbawione gniazd nasiennych i pokrojone w kostkę)
  • 1 mała cebulka posiekana w drobną kostkę
  • 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
  • odrobina płatków chili lub kawałek drobno posiekanej świeżej papryczki
  • 1 łyżka oleju
  • sól, pieprz
  • opcjonalnie cukier i ocet balsamiczny do smaku


Sposób przygotowania:
Wszystkie przyprawy wymieszać. Jeżeli niektóre przyprawy masz w całości - najpierw utłucz je w moździerzu lub zmiel w młynku do kawy. Do gotowej mieszanki przyprawowej dodać olej w proporcjach 1 łyżka oleju na 2 łyżki przyprawy. W tak przygotowanej marynacie obtocz mięso pokrojone wcześniej w grubszą kostkę. Odstaw do zamarynowania na co najmniej 30 minut lub kilka godzin. Smaż na patelni do momentu, w którym mięso jest ścięte, ale wciąż soczyste (krócej dla kurczaka, dłużej dla wieprzowiny).

Sosy:
Na sos czosnkowy i tysiąca wysp wymieszać składniki, doprawić do smaku i odstawić do przegryzienia. Na sos pomidorowy w małym rondelku rozgrzać olej i podsmażyć cebulkę na złoto. Dodać czosnek, smażyć minutę i dodać pomidory. Smażyć ok 20 minut - do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Doprawić do smaku i odstawić do ostygnięcia.

Podawać w towarzystwie chlebków pita, domowych frytek z piekarnika, surówki colesław i sosów do maczania.

Smacznego!


piątek, 8 listopada 2013

Risotto cukiniowo - dyniowe

Lubicie risotto? Ja, z każdym kolejnym zjedzonym risotto, lubię je coraz bardziej. Za jego bogatą kremową konsystencję. Za okrągły ryż, który mimo kremowej otoczki pozostaje jędrny w środku. Za to, że za każdym razem można przygotować je inaczej. Za to, że jest świetną bazą do wariacji z wykorzystaniem sezonowych produktów. Za to, że jest idealnym comfort foodem na jesienną pluchę. Mi już się zrobiło lepiej, a Wam? :)

risotto cukiniowo dyniowe


Składniki:

  • 1/4 małej dyni hokkaido
  • 4 małe gałązki romarynu
  • kilka listków szałwii
  • łyżka oliwy
  • 1/2 cukinii
  • 4 plastry szynki długodojrzewającej (u mnie szynka delikatna)
  • 1 szklanka ryżu arborio lub innego do risotto
  • 2 szalotki
  • 2 łyżki masła
  • 100ml buiałego, wytrawnego wina
  • ok. 1 l bulionu warzywnego lub drobiowego
  • 2 łyżki parmezanu + do podania
  • sól, pieprz



Sposób przygotowania:
Dynię umyć, pokroić na ćwiartki, spryskać oliwą. Każdą ćwiartkę ułożyć miąższem do góry, położyć świeże zioła. Piec ok. 15 minut w 180st., aż dynia będzie miękka, ale wciąż dość jędrna. Czas zależy od dyni, więc może być potrzebne nawet 30-40 minutowe pieczenie - trzeba sprawdzać w trakcie. Ostudzić i jedną ćwiartkę pokroić w kostkę. Resztę można dopiec do miękkości i zmiksować na puree lub po ostudzeniu i pokrojeniu w kostkę zamrozić.
Cukinię pokroić w kostkę, szalotkę drobno posiekać, szynkę pokroić w paski. Na patelni z grubym dnem rozpuścić masło, zeszklić szalotkę i wrzucić cukinię. Przesmażyć ją kilka minut, dodać dynię i szynkę. Smażyć kolejne 2-3 minuty, po czym dodać ryż. Wszystko dokładnie wymieszać, tak aby ryż obtoczył się w tłuszczu i nabrał szklanego koloru i wlać wino. Gdy większość płynu odparuje wlać 2 chochelki gorącego bulionu. Za każdym razem gdy większość płynu odparuje z patelni dodawać po chochelce bulionu, aż ryż będzie miękki, ale nie rozgotowany, a całość będzie miała kremowa konsystencję. Doprawić solą i pieprzem do smaku, dodać parmezan. Wszystko wymieszać i podawać gorące z płatkami lub wiórkami parmezanu.
Smacznego!

risotto cukiniowo dyniowe

Rady:
Dynia hokkiado jest wdzięczną, niewielką odmianą dyni o jadalnej mocno pomarańczowej skórce i zwartym miąższu, dlatego jest idealna do dań, gdzie potrzeba dyni w kawałkach - skórka wygląda dekoracyjnie, a miąższ pozostaje w całości nawet po upieczeniu.
Jeżeli użyjecie innego gatunku dyni pamiętajcie, żeby obrać ją ze skórki (najlepiej już po upieczeniu).

wtorek, 29 października 2013

Polędwica wieprzowa pieczona w musztardzie i szynce + sos pieczeniowo-musztardowy

Dziś przychodzę z kawałem mięcha ;) Wprawdzie rzucać nim nie będę, ale za to pokażę sposób jak je przygotować w pyszny sposób. Polędwica wychodzi aromatyczna i soczysta. Do tego na wypuszczonym przez nią soku robi się najlepszy sos do mięsa - aromatyczny, bogaty w smaku, o kwasowej nucie musztardy - idealnie podkreślający smak mięsa. Regularnie wracam do tego sposobu na polędwiczkę, gdyż przepis jest bardzo prosty i szybki w wykonaniu, a smak pozostaje wyborny. Mało pracy za maksimum efektu! To lubię, a Wy?



Składniki:
(źródło)
  • 1 polędwiczka wieprzowa
  • 6-10 plastrów szynki długodejrzewającej (używałam szwarcwaldzkiej, delikatnej i prosciutto)
  • 1/2 słoiczka ulubionej musztardy (robiłam na dijon, miodowej i francuskiej - wszystkie się sprawdziły)
  • 2 łyżki sosu worcester
  • sól, pieprz
Na sos:
  • sok wypuszczony przez pieczone mięso
  • reszta marynaty do mięsa
  • 100ml wina (czerwonego dla ciemnego sosu, białego dla jaśniejszego) - w zależności od porządanego efektu możecie użyć różnych win. Czerwone wytrawne wino nad bogaty, wytrawny smak z kwaskową nutą, białe wytrawne dodatkowo podkreśli jego kwaskowość i sprawi, że sos pozostanie lżejszy w smaku, a np. porto doda zadziornej lekko słodkiej nuty - eksperymentujcie!
  • woda/bulion warzywny
  • opcjonalnie 2 łyżeczki mąki
  • opcjonalnie 2 łyżeczki śmietanki
  • sól, pieprz


Sposób przygotowania:
Mięso:
Piekarnik nagrzać do 180st. C. Polędwicę umyć, osuszyć i oczyścić z błon i tłuszczu. Musztardę wymieszać z sosem worcester, doprawić odrobiną soli i pieprzu. Jeśli używacie musztardy ziarnistej warto marynatę lekko zblendować - poprawi to jej konsystencję. Na desce ułożyć plastry szynki, tak żeby na siebie nachodziły. Posmarować je lekko marynatą musztardową, położyć na nich mięso i je również nasmarować marynatą. Plastry szynki owinąć wokół polędwicy. Można całość zabezpieczyć wykałaczkami lub sznurkiem. Mięso włożyć do naczynia żaroodpornego i piec przez ok. 40 minut. Po tym czasie naczynie wyjąć, mięso odłożyć, aby odpoczęło, zanim je pokroimy - dzięki temu soki nie uciekną z niego zaraz po przekrojeniu.
Sos:
W tym czasie przygotować sos. Foremkę, w której piekło się mięso zdeglasować winem, jednocześnie zeskrobując wszelki zaschnięte resztki. Jeśli naczynie nadaje się na kuchenkę, można dalej pracować w nim, jeśli nie - przelać wszystko do małego rondelka. Dodać resztę marynaty musztardowej i zagotować. Spróbować i dodać taką ilość wody lub bulionu, aby sos uzyskał odpowiednią intensywność. Można go zagęścić mąką rozmieszaną w odrobinie zimnej wody lub śmietanką lub jednym i drugim. W razie potrzeby doprawić do smaku solą i pieprzem.

Mięso podawać po kilku minutach pokrojone w dość cienkie plastry w towarzystwie sosu, ulubionych dodatków (polecam ziemniaki, kopytka lub kaszę) i świeżej surówki.

Smacznego!

Poledwica wieprzowa pieczona w musztardzie i szynce + sos pieczeniowo-musztardowy

Poledwica wieprzowa pieczona w musztardzie i szynce + sos pieczeniowo-musztardowy


czwartek, 17 października 2013

Makaron z dynią

Dziś kolorowo, sezonowo, dyniowo ;) Pomysł na ten makaron podpatrzyłam u Pyzy. Idea mi się spodobała, więc dostosowałam do zasobów spiżarkowych i własnych upodobań i tak o to powstał ten szybki, jesienny obiad lub kolacja. Polecam na jesienną chandrę – te kolory i smak na pewno Wam poprawią humor!

makaron z dynia


Składniki:
  • 200g średniego makaronu (ja wybrałam pantacce, ale nada się też penne, łazanki, świderki czy muszelki)
  • 200g upieczonej dyni np. hokkaido (dynię pokroić w ćwiartki lub  wrazie potrzeby drobniej, usunąć gniazda nasienne, spryskać oliwą, położyć na wierzch listek szałwii i kawałek tymianku, piec w 170st. ok. 15 minut lub dłużej jeśli potrzeba)
  • 80g prosciutto lub podobnej szynki
  • 50g parmezanu
  • 100ml białego wina
  • 3 łyżki pestek dyni (mi się akurat skończyły, więc użyłam słonecznik)
  • 4-5 listków szałwii
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • Sól, pieprz
makaron z dynia


Sposób przygotowania:
Wstawić wodę na makaron, na suchej patelni podprażyć ziarna, aż będą rumiane. Makaron dodać do gotującej się, osolonej wody, w tym czasie przygotować sos. Dynię pokroić w kostkę, szałwię i szynkę w paski. Na tej samej patelni rozpuścić masło z oliwą dodać szałwię. Po 1 minucie dodać dynię i szynkę. Smażyć ok. 5 minut mieszając. Wlać wino i całość zagotować. Gdy makaron będzie al dente, za pomocą łyżki cedzakowej przełożyć go na patelnię z dynią. Do dania powinno dostać się trochę wody z gotowania makaronu – dzięki temu nie będzie suche. Dodać starty parmezan i wymieszać. Doprawić solą i świeżo mielonym pieprzem.

Smacznego!

makaron z dynia

makaron z dynia

czwartek, 10 października 2013

Ekstra chrupiące placki ziemniaczane

Dziś prosto i klasycznie - placki ziemniaczane. Robi się je chyba w każdym polskim domu i o ile  przepis podstawowy jest zazwyczaj prawie taki sam, to sposób podania potrafi się mocno różnić. Moja mama serwowała nam je posypane cukrem i polane śmietaną, tata w domu rodzinnym zajadał je ze smakowicie topiącym się od parującego placka masłem, a ja nie potrafię sobie odmówić obfitego dodatku solonej śmietany.  A to tylko początek góry lodowej ;)
Ale dzisiejsza wariacja nie jest na temat serwowania placków, ale właśnie bazy. O takim sposobie robienia placków przypomniałam sobie ostatnio tutaj. U mnie w domu zawsze tarło się ziemniaki na placki na większych oczkach, zamiast ucierać je prawie na miazgę, ale od kiedy posiadam Mum(ię), a w niej tarkę z ekstra grubymi oczkami – efekt jest rewelacyjny. Zmiana może nieduża, ale dająca ogromne efekty. Zapraszam na ekstra chrupanie!


chrupiace placki ziemniaczane


Składniki (2 porcje):
(przepis własny)
·         4-5 ziemniaków
·         ½ cebuli
·         1 jajko
·         2 łyżki mąki krupczatki
·         2 łyżki mąki pszennej
·         Olej do smażenia
·         Sól, pieprz

Sposób przygotowania:
Ziemniaki dokładnie wyszorować. Jeśli ich skórka jest cienka, a powierzchnia ziemniaków bez oczek – nie obierać ich. Ziemniaki i cebulę zetrzeć na najgrubszych oczkach tarki – aby efekt był najlepszy oczka powinny być grubsze niż w standardowej tarce. To właśnie wybór oczek tarki jest kluczowy dla ich chrupkości. Cebulę można opcjonalnie pokroić w piórka. Jeżeli jest taka potrzeba ziemniaki odcisnąć z nadmiaru wody. Do warzyw dodać jajko, mąki i doprawić do smaku. Wszystko dokładnie wymieszać. W razie potrzeby dodać więcej mąki. Patelnię dobrze rozgrzać, wlać olej, tak aby cienką warstwa pokrył dno i nakładać niewielkie porcje masy ziemniaczanej, rozcierając je tak, aby placki były możliwie cienkie (mogą tworzyć się nawet prześwity). Jest to bardzo ważne, aby ziemniaki się odpowiednio upiekły i nie pozostały surowe. Placki smażyć na średnim ogniu (mniejszym niż tradycyjne placki) po kilka minut z każdej strony, aż staną się brązowe lub brązowo – złote. Czas smażenia zależy od grubości wiórków ziemniaczanych – moje były bardzo grube, więc placek musiał spędzić na patelni co najmniej 10 minut. Usmażone partie odsączyć dokładnie na ręczniku papierowym. Podawać świeżo smażone z ulubionym dodatkami – u mnie tradycyjnie solona śmietana/jogurt.
Smacznego!

chrupiace placki ziemniaczane

chrupiace placki ziemniaczane

niedziela, 6 października 2013

Risotto z kurkami i morelami

Dziś w menu sezonowe risotto. Bogate i pełne smaku i piękna złota, polska jesień. Kurki, morele, włoska wędlina, wołowy bulion, czerwone wino. Bogata, kremowa konsystencja risotto sprawia, że wszystkie te aromaty łączą się w harmonijną całość. Koniecznie wypróbujcie ten przepis dopóki jeszcze można dostać świeże kurki, choć ja na pewno zimą sięgnę nawet po mrożone, żeby przypomnieć sobie ten pyszny smak.

Risotto z kurkami i morelami


Składniki:
(przepis własny)
·         1 szklanka ryżu arborio
·         250g świeżych kurek (poza sezonem – mrożonych)
·         100g włoskiej wołowej wędliny (u mnie Bresaola)
·         1 szklanka miękkich, suszonych moreli – jeśli dostaniecie tylko mocno suszone owoce – trzeba je namoczyć wcześniej w gorącej wodzie lub winie
·          garść orzechów włoskich - ja akurat nie miałam, więc pominęłam
·         1 szklanka czerwonego wina
·         0,7 – 1l wołowego bulionu (polecam domowe kostki rosołowe)
·         2 szalotki
·         3 łyżki masła
·         1 łyżka suszonego czosnku niedźwiedziego
·         1 łyżeczka rozmarynu lub łyżka świeżych listków
·         parmezan
·         Sól, pieprz


Sposób przygotowania:
Kurki oczyścić, w razie potrzeby pokroić na mniejsze kawałki. Wędlinę i morele pokroić w paski, szalotki w kostkę, orzechy posiekać w średniej wielkości kawałki. Bulion doprowadzić do wrzenia i trzymać na malutkim ogniu. W głębokiej patelni lub dużym rondlu rozpuścić masło, dodać szalotkę, i smażyć do zeszklenia. Dodać kurki i orzechy, chwilę przesmażyć. Dodać ryż, smażyć 2-3 minuty mieszając i wlać wino. Gdy większość płynu odparuje dodać szklankę bulionu, czosnek niedźwiedzi i rozmaryn i dusić wszystko na niedużym ogniu często mieszając. Stopniowo, gdy większość płynu odparuje dodawać po chochelce bulionu za każdym razem gdy płyn prawie wyparuje. Po ok. 15 – 20 minutach ryż powinien być ugotowany al dente – kremowy i miękki, jednak nierozgotowany. Dodać morele, szynkę, doprawić solą pieprzem i parmezanem. Serwować najlepiej z lampką czerwonego wina.
Smacznego!

Risotto z kurkami i morelami

Risotto z kurkami i morelami


Rada:
Kurki najłatwiej jest oczyścić parząc je wrzątkiem. Kurki należy zalać gorącą wodą, zamieszać dokładnie i odstawić na kilka minut. Pod wpływem wrzatku grzyby się lekko skurczą, co ułatwi oderwanie się piasku i poszycia leśnego. Po kilku minutach zanieczyszczenia opadną na dno, a my łyżką cedzakową możemy wyłowić kurki. Jeśli grzyby są bardzo zanieczyszczone – proces można powtórzyć.




Risotto z kurkami i morelami